Changes are coming ...

Changes are coming ...

Changes are coming...

blue eye

Tutututu!!! Nareszcie udało mi się skończyć pracę, która czekała właściwie od świąt. A oto ona:

Tututu!!! Finally I managed to finish the work that was waiting from Christmas. And here it is:


Biorąc pod uwagę, że jest to praca, którą powinno się oglądać z daleka zamieszczam jej miniaturkę:

This is a job that should be viewed from a distance, so I add the miniature:


Dopiero w takiej formie nabiera realizmu.

Only now gaining realism.



Jeśli mam być szczera to praca jeszcze czeka na ostateczny szlif (czyli nie jest skończona). Muszę dodać bliki świetlne w oku ale do tego potrzebuję białego żelopisu, na który jeszcze troszkę poczekam.

Work is waiting for the final touch - flare light in the eye, but for that I need white pen, so I must wait.



Najbardziej pracochłonne było tło. Nieważne czy kolorujesz kreskami czy robisz kółeczka. Mała zmiana w docisku kredki do kartki i wszystko widać. Na szczęście firma Derwent przewidziała coś takiego jak blender ;)
Jak ktoś się zastanawia jak takie coś wygląda to mogę pokazać:

The most labor-intensive was background, because all lines of color pencils were visible.
Fortunately, the company Derwent predicted something like a blender ;)
If someone is wondering how it looks something like this I can show:
Jak widać szału nie ma ale daje naprawdę dobre efekty.
Po kliknięciu na rysunek blendera odsyłam do bloga ilojleen po więcej wskazówek.
Fakt faktem ta nowość artystyczna nie sprawdza się w zestawieniu ze wszystkimi kredkami. Jak na razie ja używam dwóch zestawów - derwent coloursoft, które są super miękkie i idealnie nadają się do tła jak i do pokrywania większych powierzchni w formie bazy np. twarzy na portretach oraz koh-i-noor polycolor, które są idealne do szczegółów i są bardzo wyraziste. Blender sprawdza się tylko z kredkami swojej firmy coloursoft - i to nie dlatego, że są tej samej firmy tylko dlatego, że są miękkie, bo z pojedynczymi kredkami z innego zestawu ale tej samej firmy już nie chce współpracować.
Tak czy siak, bardzo się przydał więc nie powinnam narzekać ;p

A tak przy okazji udało mi się porobić zdjęcia starych prac, które powstały na przełomie starego i nowego bloga, więc już niedługo odbędzie się ich prezentacja :)

And by the way I was able to take pictures of old works that were created at the turn of the old and the new blog, so soon will be the presentation :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Antie's art © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka