Changes are coming ...

Changes are coming ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty

sketches

Witam wszystkich serdecznie w ten słoneczny weekend :) Kolejny raz boleję z powodu mojej fatalnej organizacji. Obiecałam sobie, że będę pilnować notek na blogu, a jest jak jest. Dobrze, że przynajmniej przestrzegam hierarchii wykonywania zadań, dzięki czemu rzeczy ważne są zawsze wykonane.
Od 3 lat posiadam szkicownik A4, do którego jednak ciężko mi się przyzwyczaić, dlatego większość moich prac powstaje na luźnych kartkach, a potem ginie gdzieś w biurku. Ostatnio jednak wszelkie szkice i projekty postaci powstają w tym zeszycie. Osobiście najlepiej czuję się w rysowaniu twarzy, ale tylko na dużym formacie. Nadal trenuję poszczególne elementy takie jak usta czy nos, ale przeglądając ów szkicownik doszłam do wniosku, że podoba mi się ten mój z lekka przesłodzony styl. Zresztą na małej powierzchni nie wychodzi mi nic innego. Czasami dopada mnie taki dołek, który niektórzy nazywają "cierpienia młodego artysty". Zaczyna się to od twierdzenia, że nic mi nie wychodzi i że więcej nie rysuję. Moje szkice przestają mi się podobać, marudzę pół dnia, a potem i tak ląduję z kartką i ołówkiem w ręce. Znacie to może? I w tym oto miejscu chciałam Wam bardzo podziękować za wszelkie komentarze. Wiem, że nie na wszystkie odpisuję, ale wiedzcie, że je czytam i bardzo motywują mnie one do pracy - to jest ten moment kiedy myślę, że jednak coś mi wychodzi :)
Tak więc, na dzisiaj mam część najnowszych szkiców (z tego szkicownika ;P), a resztą pochwalę się jak tylko wykonam najnowszą postać w kolorze.

To jest 4 dzień, mojego trzydniowego wyzwania. Potem zaczęły się rzeczy ważne...





Naszła mnie ochota na rysowanie syren i coś czuję, że na tej jednej się nie skończy.

Jeżeli macie jakieś uwagi dajcie znać, a ja na razie się z Wam żegnam.
Udanej niedzieli :*

podaj dalej challenge - cz.2

Tak więc oto udało mi się dokończyć drugi rysunek na wyzwanie i stworzyć własną postać :) Osobiście lubię kredki, ale w moim przypadku lepiej sprawdzają się one do portretów jak np. "Old woman" z zeszłego roku, ale nie do mangi. Już lepiej w tym temacie sprawdza mi się akwarela ->klik<-. Innym wyjściem są markery. Zamiast popularnych copic markerów (które u nas kosztują fortunę), używam francuskiego zamiennika Graph'it, z których jestem zadowolona. I tak jak się już odgrażałam, tym razem swoje prace pokolorowałam właśnie nimi.

Najpierw oryginał pracy biała.szafka.agi:

I moja wersja:

U mnie dzisiaj pochmurno, więc i zdjęcia trochę pociemniały.
W wolnej chwili planuję jeszcze dorobić tło, ale na razie nie chciałam już dłużej przedłużać wyzwania. Mi osobiście najbardziej podobała się wersja niepokolorowana, ale tymi zdjęciami pochwalę się jak tylko zgram je z telefonu.

Z markerami jest taki problem, że grubość 0,8 nie pozwala na zbytnie wchodzenie w szczegóły, więc swoją wersję musiałam troszkę uprościć.

Teraz moja postać:

Trochę przesłodzona, pastelowa i kosmiczna, ale mam nadzieję, że wam się spodoba.

Teraz moje nominacje:

Muszę przyznać, że kiedy zgłosiła mnie Klaudek, chciałam nominować białą.szafkę.agi, która mnie ubiegła i to ja zostałam przez nią nominowana. Zasady zabraniają typowania osób, które nas wybrały, ale byłoby mi niezmiernie miło jeżeli zarówno biała.szafka.agi jak i Klaudek zdecydowały się narysować w swoich stylach moją kosmitkę ;)

Ja na razie dziękuję dziewczynom za piękne prace, i wspaniałą zabawę i idę informować resztę o nominacjach :*





podaj dalej challenge - cz.1

Jakiś czas temu zostałam zgłoszona do wyzwania "podaj dalej challenge" przez Klaudek. Moim zadaniem było narysowanie postaci, którą ona wymyśliła. Uwielbiam takie zabawy. To również możliwość zapoznania się ze stylami innych rysowników i zobaczenia swojej postaci w kilku stylach. Z racji tego, że mam kilka stylów kresek postanowiłam wykonać kilka prac. Kiedy się już wyrysowałam i myślałam, że to koniec, do zabawy zgłosiła mnie dodatkowo biała.szafka.agi. Ale wszystko po kolei. Najpierw prace dla Klaudek, a jak już odpocznę zmierzę się z elfem Agi ;)
Najpierw oryginał:

A teraz moje wersje:



Wiem jedno, następną pracę zrobię markerami Graph'it.

Nominacje i moją postać opublikuję w poście z pracą dla Agi.


Kolorowanka - dziewczyna z maską

Od kilku dni walczę ze skanerem, który najwidoczniej ma już dość. Tak mi się podobało rysowanie lwa, że postanowiłam zrobić jeszcze jedną kolorowankę. Z początku miała być to dziewczyna z tatuażami, ale jak to już jest w życiu, kiedy złapałam za ołówek, wyszło mi coś innego... troszkę, bo kilka tatuażów jednak narysowałam.

Proszę się nie martwić, lis to maska. Wiem, że do karnawału jeszcze daleko, ale nie mogłam się powstrzymać.
Kto chętny do kolorowania, niech się częstuje, ale zostawi komentarz.

Projekt kolorowanki zgłaszam na wyzwanie:


Drawings

Planowałam powrzucać na bloga wszystkie zaległe prace, ale jak na złość padł mi skaner, a słońce schowało się za chmurami gdy wyjęłam aparat. Coś czuję, że będę musiała je wstawiać stopniowo. Jednak to co udało mi się sfotografować to wstawiam. Pragnę jedynie zaznaczyć, że są to stare szkice ;P

Jeszcze za czasów dużych, kocich oczu.


<pióro>




To jest w formacie A3



I jeszcze moja ulubiona panda <3

Wiem, że wiele osób mówi, że każdy artysta ma swój styl. Ja ciągle obserwuje jak zmienia się moja kreska. Głównie ma na to wpływ nastrój. Do niektórych projektów ze szkicownika nigdy bym się nie przyznała :P Rysuję już od 6 lat, ale tylko hobbistycznie. Nie uczęszczałam na żadne kursy, a podczas ostatnich 3 lat rysowałam dość rzadko. Te prace powstały około 2 lata temu. 

Korzystając z wakacji chciałabym jeszcze wykonać 30 dniowe wyzwanie artystyczne. Polega ono na wykonywaniu 1 rysunku dziennie, każdego w innej tematyce. I tu chcę Was prosić o pomysły. Nie chcę się opierać na gotowcu z internetu. Wierzę w Waszą pomysłowość. Jeżeli macie jakikolwiek pomysł na rysunek dajcie znać w komentarzu!

Lew

Uwielbiam te dni kiedy energia i zapał do pracy towarzyszą mi na każdym kroku. Ledwo co uporałam się z kotem w słoiku, zabrałam się za narysowanie kolorowanki. Nalezę do tych osób, na które "odstresowujące kolorowanki" nie działają. Mogę kolorować swoje prace, bawić się cieniami i odcieniami, ale ni jak te zawiłe wzory na mnie nie działają. Wolę swój szkicownik i kubek ciepłej herbaty. Jednakże stworzenie swojego własnego obrazka okazało się być całkiem niezłą zabawą. Jako motyw wybrałam lwa- mój znak zodiaku.
Skan gotowy do wydrukowania i pokolorowania wstawiam na bloga. Kto chętny, niech się odstresuje, a jak skończy, to może dać znać w komentarzu z linkiem do zdjęcia. Będzie mi bardzo miło :)

A ja zgłaszam swój wór na wyzwanie:



Kot w ... słoiku

Od kiedy zobaczyłam nowe wyzwanie Art Piaskownicy, chciałam wziąć w nim udział. Brakowało mi jedynie pomysłu. Z początku chciałam zrobić pracę o tematyce wakacyjnej, potem wróżkę w słoiku. Jednak żaden projekt nie spodobał mi się na tyle by się zabrać do pracy. Przynajmniej do dziś...  
Jestem właścicielką pewnego czworonoga, który uwielbia słodycze.  Co z tego, że kot nie może jeść cukru?  Przecież mu tego nie wytłumaczę.  Z tego też powodu chowam wszelkie słodkości.  Dla dobra futrzaka i reszty domowników. Jednak kilka dni temu upiekłam kruche ciasteczka z lukrem. Schowałam je do słoika. Wczoraj kiedy przyjechali goście wyjęłam je, a w słoiku został jeden jedyny ciastek z dużą ilością słodkiej polewy. Chwila nieuwagi i kot dobrał się do wypieku.  A że łapką nie dała rady go wyjąć to wsadziła cały łepek. Następne trzy godziny próbowaliśmy złapać kota i pomóc mu zdjąć nietypowe nakrycie głowy. 
Kiedy wstałam dziś rano miałam nie tylko pomysł na kartkę ze słoikiem, ale i ogromny zapał do pracy ;)
Oto moje małe dzieło:



Na pamiątkę tego śmiesznego (dla wszystkich poza kotem) wydarzenia.


Mam nadzieję, że moja kotka zapamięta by nie jeść słodyczy, a przynajmniej tych w słoiku.



Skoro było napisane "mapkę można dowolnie obracać i modyfikować", to obróciłam ją o 45 stopni :)

sfinks

I nie chodzi tutaj o budowlę tylko o rasę kota. Dokończyłam rysunek, który już wczoraj pojawił się na blogu, ale nie mam odwagi kończyć go akwarelą. Za to powstał już drugi rysunek, który czeka na kontury i kolor. Większość prac robię na papierze akwarelowym. Idealnie nadaje się on do markerów graph'it z których coraz częściej korzystam.


I mam jeszcze szkic:



Swoim skromnym zdaniem uważam, że twarze już mi wychodzą. Trzeba teraz popracować nad ciałem i rękami. Co wy na to, bym zrobiła tutoriale na te tematy? 

A i jeszcze jedno. Bloga mam już ponad półtorej roku i po odliczeniu notek o candy wychodzi ich 36. Tyle osób świętuje urodziny bloga i n-tą notkę więc czemu i ja nie miałabym tego zrobić? Postanowiłam więc zrobić candy z okazji 50 notki na blogu.

Tak więc:
 wy mi piszecie jakie pomysły na rysunki macie, ->ja je rysuję->notki szybko się naliczają
-> jest candy!

A jeżeli macie jakieś uwagi do moich prac to też piszcie. Ja się ciągle uczę i wszelkie informację co robię źle i nad czym muszę popracować, zawsze się przydadzą :)

Come back to drawing

Deszcz za oknem (który pada u mnie niemalże codziennie) odbiera mi siły do jakiejkolwiek aktywności. Ale przecież całe dnie nie można leniuchować! Obiecywałam, obiecywałam i już mam nowe rysunki. Po prawie rocznej przerwie, sporadycznie przerywanej jakąś większą czy mniejszą pracą, znowu pomęczę was moimi szkicami. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jak moje bazgrołki wyglądały rok temu zapraszam do przejrzenia pierwszych notek na blogu. Chociaż nie... nie oglądajcie tego. Ostatnio sama tam zajrzałam i naszła mnie straszna ochota na wykasowanie tego. Może jakiś "draw again" tych prac nastąpi niebawem ;)
Z racji tego, że po takiej przerwie musiałam dopracować twarze, powstały oto takie rysunki:


"Deer girl", modny teamt w zeszłym roku już u mnie na blogu był. 
Ciekawych zapraszam tutaj.


Za odcień zdjęć przepraszam, deszczowa pogoda nie ułatwia fotografowania.



I taki VIP ode mnie, z którego już jestem dumna.


Z racji tego, że oryginał jest nietykalny robię kopię czarnymi cienkopisami.

Jeżeli macie jakieś pomysły na rysunki to dajcie znać!
Jestem otwarta na wszelkie propozycje :)



Wiedźmin

Markery Graph'it leżały w szufladzie i aż piszczały by ktoś je w końcu użył ... 
... i tak po długim czsie rozłąki z rysownictwem powstał Geralt z Rivii.



Wiedźmin został oddany mojej drogiej "Lamie" więc nie miałam już możliwości porobienia większej ilości zdjęć.

Czas pracy - godzina.
Uśmiech na twarzy przyjaciółki - bez końca :)


Resin Mouse © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka