Changes are coming ...

Changes are coming ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły. Pokaż wszystkie posty

Cricut - kilka słów po roku użytkowania

Pewien czas temu zostałam zapytana przez panią Beatę o moje odczucia po roku użytkowania maszyny Cricut Explore One. Moją odpowiedź możecie znaleźć pod pierwszym postem poświęconym tej maszynie, ale z racji tego, że widzę iż owy wpis ma najwięcej odsłon postanowiłam zebrać wszystkie informację w jednym miejscu. Oto taki mój zbiór przemyśleń na ten temat:

Firma Cricut aktualnie posiada trzy modele tej maszyny: Cricut One, Air (1 i 2) oraz najnowszy Maker. Różnią się one przede wszystkim zakresem możliwości. Kiedy ja wybierałam swoją maszynę (Cricut ONE) moją uwagę przykuła reklama tej firmy, która pokazywała, że sprzęt radzi sobie z papierem, materiałem, sztuczną skóra itp. Jak jest w rzeczywistości? Całkiem inaczej :( Maszyna radzi sobie ze sztuczną skórą i papierem, ale nie polecam jej dla osób szyjących, które za jej pomocą chcą oszczędzić czas na wykrojniki. Ilekroć próbowałam nóż nie radził sobie z tkaniną. Jedyne co robił to zdzierał ją z podkładki. Jedyny materiał z jakim sobie radzi to ten zakupiony prosto od producenta, przystosowany do pracy z tą maszyną. Tak samo jest z brokatową tekturą i innymi bardziej specyficznymi tworzywami nie wspominając o twardej tekturze (nawet nie introligatorska, czasami jest już problem z twardszą tekturą z bloku rysunkowego). Mimo iż niektórzy radzą dodatkowe zabezpieczenie danego tworzywa np. taśmą malarską, w moim przypadku nadal okazywało się to być wielką lipą :(
A może Cricut Exlore Air? 
Jeżeli myślicie, że warto dopłacić i kupić model Air, to już z góry uprzedzam, że i on nie poradzi sobie z wyżej wymienionymi materiałami. Od modelu One odróżnia go liczba (i jak tu fachowo powiedzieć?) "wsadów" czyli miejsc na umieszczenie narzędzi. Mi osobiście wystarczy jeden (maszyna sama sygnalizuje, że trzeba wymienić np. pisak na nóż). One posiada dwa "wsady" i podczas pracy nie trzeba pilnować maszyny.

Plusy i minusy po roku:
+ zdecydowanie noże, które starczą na długoooo,
+internetowa strona Cricut, gdzie można samemu wgrywać wzory, albo tworzyć własne ze zdjęć,
+możliwość stosowania zamienników - pisaki czy noże do innych ploterów,
+czas pracy maszyny, przy wzorach jakie stosowałam uważam, że czas pracy maszyny jest dobry ;)
+precyzja cięcia (UWAGA zależy od stanu maty!),
+łatwość użytkowania i możliwość dostosowania siły noża do własnego materiału,
+dodatkowe narzędzia dołączone do maszyny, które w wielkim stopniu ułatwiają pracę,

-mata, która po miesiącu przestała się kleić,
-fakt, iż maszyna nie radzi sobie z niektórymi tworzywami :(
-ceny poszczególnych elementów w Polsce (nie ukrywam, że cena maty na allegro to +- 60zł, jak za miesiąc może już nie kleić!)

Na koniec dodam tylko, że informacji co do maty szukałam na forach anglojęzycznych. Wszystkie wpisy innych użytkowników potwierdzały, krótki czas użytkowania maty jednak uzależniony od sposobu jej przechowywania. Niektórzy polecają przygotowanie szczelnej torebki, w której można chować matę po zakończeniu pracy by klej nie wysechł. Gdy wpisywałam hasło dotyczące czyszczenia maty dowiedziałam się, że istnieje wiele możliwości reaktywacji maty. W tym celu należy usunąć starą warstwę kleju i za pomocą specjalnego spreju przeznaczonego specjalnie do odnowy mat w ploterach (widocznie ten problem nie dotyczy tylko maszyny Cricut) można stworzyć nową lepką powierzchnię.

Na razie to tyle, ale jeśli złapią Was jeszcze jakieś pytania to z chęcią na nie odpowiem :)

Recenzja - Cricut Explore One




Wydaje mi się, że w życiu scrapbookerki najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym wyborem jest zakup maszyny do wycinania scrapek. Na polskim rynku króluje Sizzix Big Shot. Zaraz za nim Press Bos i Wizzard oraz Cricut Cuttlebug. Coraz częściej jednak możemy natknąć się na elektroniczne maszyny np. ploter firmy Brother.
Ponad pół roku zastanawiałam się nad wyborem sprzętu do wycinania. Niemalże od razu zrezygnowałam z Sizzixa ponieważ przerażała mnie wizja dokupywania wykrojników, których ceny nie są niskie. Chciałam dokonać zakupu raz i nie martwić się ograniczeniami. Następnie maszyna firmy Brother. Uważam, że główną wadą tego sprzętu jest fakt, że aby coś wyciąć, trzeba najpierw zeskanować wybrany przez nas wzór. Problem ten nasila dodatkowo fakt, że wzory wielkości kartki A4 są dzielone na pół (z powodu małej pamięci) i wycinane na raty. Musimy być świadomi, że w taki sposób linie nacięć mogą być od siebie zbyt oddalone, co sprawia, że scrapki są mniej dokładne. Przeszukując internet wpadłam w końcu na ploter Cricut Explore, który prawie od razu stał się moim marzeniem.

Jak na razie jestem zachwycona tą maszyną i jej możliwościami. Dzięki podłączeniu do komputera i internetu mogę wgrywać swoje własne wzory i korzystać z biblioteki obrazów. Gdy maszyna jest nowa dostajemy 2 tygodniowy dostęp do całej biblioteki. Mi jednak wystarczy możliwość dodawania własnych wzorów ponieważ można je tworzyć na podstawie plików w formatach : jpg, png, gif, bmp, svg, dxf.

Maszyna ta jak każdy ploter posiada nuż i matę, na której pracuje. Powierzchnia robocza wynosi 30x30 cm. Jak dla mnie jest idealna, bo większość kartek scrapbookingowych ma wymiary 15x15. Mata pokryta jest warstwą kleju dzięki czemu cięty materiał nie przesuwa się, a wszystkie małe elementy z łatwością odczepiają się od scrapki.

Żeby coś wyciąć trzeba mieć dostęp do internetu, gdzie na stronie www.cricut.com/design możemy tworzyć projekty całych prac. Istnieje nawet możliwość wybrania kolorów poszczególnych elementów. W praktyce wygląda to tak:



Cricut wycina w papierze, tekturze, różnego typu materiałach, cienkiej blaszce i drewienkach. Dodatkowo może rysować i embossingować linie do zagięcia. Istnieje też możliwość wycięcia wydrukowanego wzoru.

Cricut wprowadził do obiegu papiery, magnesy i innego rodzaju materiały, które maszyna może ciąć. Do każdego tworzywa należy dobrać siłę noża, jednakże do podstawowych mamy już gotowe opcje. Dodatkowo powstały narzędzia ułatwiające oczyszczanie scrapek i mazaki.

Oto moja lista plusów i minusów tego sprzętu:

Plusy:

  • Co tydzień są dostępne inne darmowe wzory z biblioteki obrazów.
  • Duża biblioteka obrazów.
  • Brak ograniczeń wynikający z możliwości wgrywania własnych wzorów ( w formatach jpg, png, gif, bmp, svg, dxf).
  • Możliwość cięcia w wielu materiałach. 
  • Embossingowanie linii zgięć i rysowanie.
  • Łatwość w obsłudze. 
  • Dostęp do gotowych projektów.
  • Możliwość wycinania wydrukowanych wzorów.
  • Podgląd projektu i możliwość zapisania go.
  • Przemyślane schowki na narzędzia.
Minusy:
  • Siłę noża na własne papiery trzeba ustawiać ręcznie.
  • Ceny wzorów w $.
  • Ciągłe podłączenie do internetu.
  • Nie embossinguje jak Sizzix Big Shot.
  • Siedzenie przed komputerem nie jest zdrowe :P
Wiem, że dla wielu osób możliwość korzystania ze strony projektowej w języku angielskim jest wadą, ale ja już się przekonałam (dzięki młodszemu bratu), że jest to program na prawdę intuicyjny i nie wymaga znajomości tego języka.

Niebawem zapraszam was na test tej maszyny podczas którego postaram się wykonać całą kartkę.



Resin Mouse © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka