Changes are coming ...

Changes are coming ...

sfinks

I nie chodzi tutaj o budowlę tylko o rasę kota. Dokończyłam rysunek, który już wczoraj pojawił się na blogu, ale nie mam odwagi kończyć go akwarelą. Za to powstał już drugi rysunek, który czeka na kontury i kolor. Większość prac robię na papierze akwarelowym. Idealnie nadaje się on do markerów graph'it z których coraz częściej korzystam.


I mam jeszcze szkic:



Swoim skromnym zdaniem uważam, że twarze już mi wychodzą. Trzeba teraz popracować nad ciałem i rękami. Co wy na to, bym zrobiła tutoriale na te tematy? 

A i jeszcze jedno. Bloga mam już ponad półtorej roku i po odliczeniu notek o candy wychodzi ich 36. Tyle osób świętuje urodziny bloga i n-tą notkę więc czemu i ja nie miałabym tego zrobić? Postanowiłam więc zrobić candy z okazji 50 notki na blogu.

Tak więc:
 wy mi piszecie jakie pomysły na rysunki macie, ->ja je rysuję->notki szybko się naliczają
-> jest candy!

A jeżeli macie jakieś uwagi do moich prac to też piszcie. Ja się ciągle uczę i wszelkie informację co robię źle i nad czym muszę popracować, zawsze się przydadzą :)

Come back to drawing

Deszcz za oknem (który pada u mnie niemalże codziennie) odbiera mi siły do jakiejkolwiek aktywności. Ale przecież całe dnie nie można leniuchować! Obiecywałam, obiecywałam i już mam nowe rysunki. Po prawie rocznej przerwie, sporadycznie przerywanej jakąś większą czy mniejszą pracą, znowu pomęczę was moimi szkicami. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jak moje bazgrołki wyglądały rok temu zapraszam do przejrzenia pierwszych notek na blogu. Chociaż nie... nie oglądajcie tego. Ostatnio sama tam zajrzałam i naszła mnie straszna ochota na wykasowanie tego. Może jakiś "draw again" tych prac nastąpi niebawem ;)
Z racji tego, że po takiej przerwie musiałam dopracować twarze, powstały oto takie rysunki:


"Deer girl", modny teamt w zeszłym roku już u mnie na blogu był. 
Ciekawych zapraszam tutaj.


Za odcień zdjęć przepraszam, deszczowa pogoda nie ułatwia fotografowania.



I taki VIP ode mnie, z którego już jestem dumna.


Z racji tego, że oryginał jest nietykalny robię kopię czarnymi cienkopisami.

Jeżeli macie jakieś pomysły na rysunki to dajcie znać!
Jestem otwarta na wszelkie propozycje :)



fairy

Mimo tego, że Dzień Dziecka już minął, ja jeszcze nie pokazałam Wam małej niespodzianki, którą przygotowałam dla pewnej osóbki. Książki dla dzieci opowiadają niesamowite historie, które pełne są magii i niespotykanych stworzeń, a mimo to maluchy ciężko jest zachęcić do czytania. Dlatego chciałam przygotować coś, co skusi je do zaglądania do książek ;)


A w środku...




Wróżka mojego autorstwa pokolorowana akwarelami i markerami Graph'it.


Muszę przyznać, że nogi stanowiły dla mnie wyzwanie. Wiedziałam, że nie mogą być płaskie i musiałam się troszkę nagłówkować by sprawić aby były przestrzenne.



Osobiście uwielbiam te brokatowe skrzydełka.

Zakładkę zgłaszam na wyzwania:



to the sea

Słońce postanowiło się dzisiaj ze mną pobawić. Kiedy fotografuję jedną pracę, to świeci tak mocno, że wszystkie zdjęcia są prześwietlone. Jak tylko sięgam po drugą, to słoneczko chowa się za chmurami i wszystkie ujęcia są za ciemne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak namęczyłam robiąc zdjęcia.

Sun today decided to play with me. When I'm photograph one work, is too bright and all the images are overexposed. As soon as I reach for another, a sun hides behind the clouds, and all the shots are too dark. I can not remember the last time I was as tired during taking pictures.

Rozpisałam się o słońcu, a notka miała być o czymś innym, a mianowicie o tagowej zakładce do książki dla kolegi żeglarza. 

Today bookmark for my friend who likes to sail.


Sięgnęłam nawet po złoty embossing, który użyłam do zrobienia szlaku. 

I used a gold embossing to draw the trail.









Zakładkę zgłaszam na wyzwania:


Dzień Matki

Jestem świadoma tego, że troszkę spóźniłam się z publikacją tej pracy, ale jak nie teraz to kiedy? ;)
Prace są, teczka pełna szkiców czekających na publikację też, tylko potrzebuję chwili na oddech i już wszystko systematycznie będzie dodawane na bloga. Wracając do karteczki, mama to wyjątkowa osoba, więc kartka dla niej nie mogła być zwykła. Sięgnęłam więc po nowy typ kartek:

I know that, the Mother Day was a few days ago, but when I can show you my work if not now?
I have a lot works to show but now I need a moment to take a deep breath and after that I will add works to my blog. Come back to card. Mum is the best person on the all world, so card for she couldn't be ordinary.


Postawiłam na słodkie, pastelowe kolory i białe brokatowe dodatki.
I decided to pastel colors.


Zamysł kompozycyjny był taki: to ja jak byłam mała...
It is me when I was a child...


 ... i teraz.
... and I now.

Wiem, że kartka może wydawać się w środku pusta, ale teraz są tam życzenia, które dodałam po wykonaniu zdjęć.


I co sądzicie o takim typie kartki?

Oba rysunki do kartki wykonałam samodzielnie. Starałam się narysować coś na wzór scrapbookingowych pieczątek. Jeżeli ktoś jest chętny do wydrukowania i pokolorowania ich, to są one dostępne w zakładce "do pobrania" -> "Dzień Matki"na górze bloga.

I drew these two drawings. I wanted to do something similar to stamps. If you want to print and color that, you could download it from page "do pobrania" -> "Dzień Matki" at the top of the page.

Prace zgłaszam na wyzwania:


wyzwanie dzien matki

Wybrałam 4 linię poziomo:
motyl, perełki, gaza i tekturka





Beetle

Już się bałam, że w tym miesiącu nie uda mi się wrzucić nic nowego na bloga i by tak było, gdybym nie zobaczyła wyzwania na stronie Szuflady. Uwielbiam kolorowe owady, a przede wszystkim motyle, jednak po przeanalizowaniu moich zasobów biżuteryjnych doszłam do wniosku, że przydałby się jakiś inny insekt do kompletu. Tak właśnie powstała moja broszka żuk :)

I was scared that, I won't show you any new work in during this month. Fortunately I found a new competition on the Szuflada website. I like insects and the most colorful butterflies but when i checked my jewelry i decided to do a beetle brooch :)


Z początku miał to być  skarabeusz, jednak bardzo brakowało mi charakterystycznych dla chrząszczy rogów. Z tego też powodu upodobniłam go do chrząszcza majowego.

I wanted to make a scarab but I missed characteristic horns. Therefore I conformed my insect  to the May beetle. 





Połączenie sutaszu i haftu koralikowego. Moim zdaniem idealna ozdoba do wszelkiego typu chust i apaszek, a nawet sukienek. 

In my opinion it is good to scarves and dresses.

Pracę zgłaszam na wyzwanie:
I add my work for competition:



Changes are coming...

     Z racji tego, że rok szkolny nareszcie się kończy i teraz będę miała o wiele więcej czasu na moje zainteresowania postanowiłam zrobić małą metamorfozę bloga.

Jako pierwsze zostało zmienione logo, które powstało tylko na chwilę, a zdobiło bloga przez ponad rok.


Z racji tego, że uwielbiam boho, zdecydowałam się na taką akwarelowo-piórkową wersję :)

Następnie zabrałam się za wygląd bloga. Od dawna chciałam uzyskać minimalistyczny wygląd, ale brak czasu mi to uniemożliwiał.
Było tak:


A jest tak, jak go teraz widzicie ;P

Aktualnie szlifuję jeszcze górne menu. Część linków jeszcze nie działa, ale będę to na bieżąco poprawiać i uzupełniać. Jak na razie zapraszam do mojego Pinteresta (do którego link już jest aktywny) i do zakładki "Wyróżnienia".

Jak już zapewne zauważyliście pojawiła się zakładka "Tutoriale" co oznacza, że niebawem na moim blogu znajdziecie całą masę instrukcji i pomysłów.

Tak więc nie pozostało mi nic innego jak zaprosić was do częstszego odwiedzania mojego bloga :)






Resin Mouse © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka